Uznam (Usedom)

Data: 31.07.2026

VeloPlanner

Spokojna, jednodniowa wycieczka wzdłuż niemieckiego wybrzeża na wyspie Uznam.

Po wyprawie do Szwecji postanowiliśmy odpocząć po drugiej stronie Bałtyku, jednak tym razem na którymś z kempingów po niemieckiej stronie wyspy Uznam (niem. Usedom). Wybraliśmy akurat tę część wybrzeża ponieważ w zeszłym roku byliśmy już w tej okolicy przy okazji naszej wyprawy wokół Zalewu Szczecińskiego (Wokół Zalewu Szczecińskiego – Ruszmy się!). Wówczas okolica ta wydała nam się interesująca i postanowiliśmy, że kiedyś tam wrócimy. A, że akurat wcześniej niż planowaliśmy wróciliśmy ze Szwecji i nadchodziły upały, to nie zastanawialiśmy się długo.  

Podróż z Gdyni do Świnoujścia komfortową S6 zajęła nam 3,5h, sprawnie przejechaliśmy tunelem pod Świną i w okolicach południa byliśmy już w Niemczech. No i tu zaczął się problem. Już na pierwszym kempingu okazało się, że nie ma kompletnie miejsc, co w sumie nas za bardzo nie zaskoczyło, bo już mieliśmy takie sytuacje w Niemczech w wakacje. Kempingi w szczycie sezonu są pełne i czasem bez rezerwacji może być ciężko. Na kolejnym kempingu były co prawda miejsca, ale za to kemping położony jest na bardzo wysokiej skarpie, a na plażę prowadzą koszmarne metalowe schody (https://maps.app.goo.gl/LWdjj8LQkiVgFiZf8). Daliśmy sobie spokój z tym miejscem. Za to na trzecim z kolei kempingu były już zarówno miejsca (chociaż w kilka godzin po naszym przyjeździe już się zapełniły), jak i fajne wejście na plażę. I tam już zostaliśmy do końca naszego wyjazdu (4 noce, 36 EUR/dobę, auto na oddzielnym parkingu strzeżonym przed samym kempingiem, cena za parking wliczona w cenę, https://maps.app.goo.gl/9GAXVj24mP24zyBdA).  

Po pełnym dniu odpoczynku na plaży postanowiliśmy ruszyć się i na lekko pojechaliśmy na zwiedzanie okolicy. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, bo okolica okazała się interesująca, a na wyspie funkcjonuje cała sieć tras rowerowych. Mijaliśmy miejscowości wypoczynkowe, leśne dukty, mariny i malownicze tereny z morzem w tle. Zawitaliśmy też do ciekawego miejsca, którym okazała się dawna fabryka pocisków rakietowych V1 i V2. Pociski były tam rozwijane i testowane przez nazistów podczas II wojny światowej. Obecnie znajduje się tam muzeum, jednak jego zwiedzanie zajmuje 2 godziny wyłącznie z przewodnikiem, na co niestety nie mieliśmy tyle czasu. 

Była to dla nas ciekawa wycieczka, która może być fajna alternatywą dla kogoś, kto wypoczywa np. w Świnoujściu czy w Międzyzdrojach, a chciałby odwiedzić nowe miejsca.

Pobierz trasę GPX

Przewijanie do góry