Data: 08-11.11.2025

Dzień 1
Do Międzyzdrojów przyjechaliśmy z Wrocławia nocnym pociągiem i po śniadaniu na Orlenie ruszyliśmy w trasę. Pogoda był piękna, nie było wiatru i jechało się świetnie. A że był to wyjazd późnojesienny, to nie planowaliśmy noclegów pod namiotem, dzięki czemu temu nasze bagaże było dużo lżejsze niż w sezonie letnim, bo nie targaliśmy ze sobą całego sprzętu biwakowego.
Tego dnia dojechaliśmy do Mrzeżyna, a na nocleg zatrzymaliśmy się w LineaMare Apartments (258 zł, rowery w apartamencie).
https://maps.app.goo.gl/YAYQjAXe9qJtPByq7
Dzień 2
Drugiego dnia kontynuowaliśmy naszą wyprawę trasą R10. Tego dnia pogoda również dopisywała, chociaż momentami było nieco mgliście i nie było widać horyzontu. Na nocleg zatrzymaliśmy się w Willalux w Unieściu (129 zł, rowery w zamkniętym pomieszczeniu gospodarczym na terenie posesji).
https://maps.app.goo.gl/KvboPzQvfPW5kQkg9
Dzień 3
Ciąg dalszy niespiesznej wyprawy. Nocleg w Jarosławcu w Pokojach u Sylwii (140 zł, rowery za domem).
https://maps.app.goo.gl/48RLxRr9rbHCjS2s5
Dzień 4
Tego dnia dojechaliśmy do Słupska przez Ustkę. W Słupsku mieliśmy pociąg do Szczecina, gdzie przesiadaliśmy się na pociąg do Wrocławia.
Jesień nad naszym morzem ma swoje uroki. Na całej trasie byliśmy praktycznie sami, towarzyszyła nam cisza, spokój i masa kolorów przebarwiających się drzew. Z drugiej strony dni są już krótkie i nie ma co planować długich przelotów, żeby nie jechać po ciemku. Warto też na noclegi wybierać te miejscowości, które żyją cały rok, chociażby po to, żeby można było po całym dniu usiąść gdzieś w restauracji na świeżej rybce ;). Dużym plusem jest również to, że poza sezonem dostępne cenowo są apartamenty w fajnych lokalizacjach, które w lato są oblegane i bardzo drogie.
Pobierz trasę GPX








































































